Browsing Category : Życie bez pośpiechu

Wiejskie ogródki – wspomnienie z wakacji


Moim odkryciem podczas tegorocznych wakacji były wiejskie ogródki. Mam wrażenie, że trochę zbyt mało doceniamy rodzime kwiaty: dalie, hortensje, ostróżki, lilie, czy poczciwe chabry i maki. Zachwycamy się kwiatami śródziemnomorskimi, na przykład lawendą, a przecież pod nosem mamy feerię kolorów i niesamowitych zapachów. Wystarczy się rozejrzeć. W Krakowie wielkim powodzeniem cieszą się zakładane przez miasto łąki kwietne. Ludzie zachwycają się…

Read More »

“Nad morzem” ostatni wspólny film Brada i Angeliny


O tym filmie naczytałam się wiele. Recenzje miał raczej straszne: że niewypał, okropne dialogi, nudny, a twarz Angeliny jak maska i dziwnie wyglądający Pitt. Jolie miała silić się na kino europejskie w stylu lat 60 i 70 i ponoć wcale jej nie wyszło, bo historia miałka i nijaka. Wszyscy zgodnie chwalili piękne zdjęcia, klimatyczną scenografię i kostiumy (zwłaszcza koszule nocne…

Read More »

Miłość do drzew


Chyba ze wszystkich okazów przyrodniczych najbardziej lubię drzewa. Kiedyś, gdy byłam mała, przepadałam za taką książką (muszę ją swoją drogą odnaleźć) “Bajki o czterech wiatrach” autorstwa Hanny Januszewskiej. Już nie pamiętam, który z tych wiatrów: wiosenny (Fawoni) lub letni (Euros) przyjaźnił się z boginką drzew panną Driadką. Bardzo mi się ta postać podobała. Bardzo też lubię wiersz Leopolda Staffa “Wysokie…

Read More »

Popołudniowa kawa


Są obrazy, o których mam ochotę napisać całą powieść. A właściwie inspirują mnie, żeby napisać o nich jakąś historię, żeby stały stały się kanwą opowieści, poruszają wrażliwą strunę. Tak jest w przypadku “Popołudniowej kawy” Henri’ego Adrien’a Tanoux z roku 1888. Olej na desce, zbiory prywatne. Nawet nie wiem, kto jest właścicielem tego obrazu, a wierzcie mi – bardzo bym chciała. O…

Read More »

Parada starych samochodów


Wczoraj w Krościenku nad Dunajcem odbył się zlot starych samochodów, a właściwie Rajd Szlakiem Wodnika Szuwarka (bardzo mi się podobała ta nazwa). Szczerze mówiąc, dowiedziałam się przypadkowo o tej imprezie, gdy nagle na rynek, gdzie robiłam zakupy, zaczęły wjeżdżać te zabytki, na przykład ten amerykański krążownik szos. Samochodów było sporo, przyjechały nawet z Czech, jak przepiękny Talbot, ale były też poczciwe…

Read More »

Majówka


Wciąż jeszcze przeżywam premierę swojej książki, choć minął już prawie tydzień. Może to finał serii tak mnie nastraja, ale trudno mi oderwać myśli od tych książek. Dobrze, że nadszedł długi weekend i mogę go spędzić czytelniczo-wypoczynkowo, bo pogoda do niczego innego nie skłania. Choć stos książek powoli topnieje i zaczynam się martwić, co ja za chwilę będę czytać. Wiosna w…

Read More »

Książki mojego dzieciństwa


Kiedyś zupełnie przypadkowo trafiłam na taką stronę http://www.kiedybylammala.art.pl/index2/ i zachwyciłam się jak pięknie jest prowadzona. Na długi czas zatopiłam się też w książkach ze swojego dzieciństwa. Dużo o nich myślałam. Które zrobiły na mnie największe wrażenie? Które w ogóle przemknęły niezauważone, a potem dziwiłam się, że są takimi czytelniczymi hitami? No właśnie. Nigdy nie uległam na przykład szałowi na Muminki. Chyba przeczytałam…

Read More »