Browsing Category : Kryminały

Premiera „Ciała” – 1 marca 2017


W związku z premierą „Ciała” (1 marca 2017) chciałam Wam opowiedzieć nieco o tym projekcie, bo jest to mój ukochany kryminał. Lubię oczywiście wszystkie i do czytania każdego zachęcam, ale ten jest efektem moich szczególnych przemyśleń. Tak jak już wiecie z okładki i z zapowiedzi, wiedeńska historia opisana w powieści wiąże się ze sprawą „Kuśnierza” z Krakowa. Do tej dziwacznej i…

czytaj dalej »

„Ciało” Igi Horn egzemplarze autorskie


Każdy chyba chce się pochwalić. Ja także mam nieodpartą potrzebę, bo własnie dotarły do mnie egzemplarze autorskie „Ciała”. Książka jest po prostu piękna. Papier – elegancki, kremowy, doskonale pasuje do mrocznej opowieści o okrutnej sztuce, bo jest jakby wyjęty z wytwornego, dekadenckiego katalogu jakiejś wystawy. Okładka, dziwna, niepokojąca, crepy – zasługa Mariusza Banachowicza. Co jest w tym słoiku? Aż chce…

czytaj dalej »

„Ciało” Igi Horn – moja mroczna strona


Najbliższa premiera (1 marca) będzie troszeczkę inna, ponieważ Czytelnicy otrzymają wiedeński kryminał. Podoba mi się to co, Wydawca, czyli Filia Mroczna Strona, napisał o „Ciele” na swoim Instagramie: „Groteskowe, piękne, diabelnie inteligentne” link TUTAJ Tak się właśnie nazywa mój kryminał: „Ciało” i napisałam go pod pseudonimem Iga Horn. Ten pseudonim jest od początku jawny, bo ma niejako odróżnić mnie – autorkę…

czytaj dalej »

Laureatka


Książka zamiast kwiatka to portal literacki, który zajmuje się promocją polskich książek. Robią mnóstwo dobrego, całkowicie hobbystycznie, poświęcając szlachetnie swój czas. Co miesiąc wybierana jest – przez czytelników i jury – książka miesiąca, zaś raz w roku, spośród wszystkich laureatek kolejnych miesięcy – książka roku. W czerwcu pierwsze miejsce głosami jury zajęła „Noc zimowego przesilenia” Jest mi ogromnie miło, czuję…

czytaj dalej »

Gdzie ty to wszystko piszesz? Zobaczcie…


Bardzo często odpowiadam na pytanie o miejsce, w którym najlepiej mi się pisze. Czy jest to kanapa w salonie, dębowe biurko w gabinecie, a może chadzam do biblioteki i tam pisuję swe mroczne kryminały? Otóż nie. Większą część „Nocy zimowego przesilenia” napisałam na kanapie w kuchni (tak, tak, jest u mnie taki wynalazek, bo ja najbardziej lubię siedzieć w kuchni…

czytaj dalej »