Każdy chyba chce się pochwalić. Ja także mam nieodpartą potrzebę, bo własnie dotarły do mnie egzemplarze autorskie „Ciała”. Książka jest po prostu piękna. Papier – elegancki, kremowy, doskonale pasuje do mrocznej opowieści o okrutnej sztuce, bo jest jakby wyjęty z wytwornego, dekadenckiego katalogu jakiejś wystawy. Okładka, dziwna, niepokojąca, crepy – zasługa Mariusza Banachowicza. Co jest w tym słoiku? Aż chce się popatrzeć i jednocześnie, człowiek wzdryga się przed spojrzeniem tam. Genialne. Powiem Wam, że elementy na okładce są wypukłe – kwiatek, mucha – świetnie to wygląda.
Ale Wy na pewno coś chcecie wiedzieć o treści, prawda? Filia Mroczna Strona przygotowała dla Was fragment KLIK
Nad tym początkowym rozdziałem BARDZO się napracowałam, bo wiem, co to znaczy MOCNO zacząć w kryminale. Dalej jest tylko lepiej 🙂
Książka wchodzi do sprzedaży 1 marca, czyli w najbliższą środę, ale jeżeli się zaciekawiliście, to już ją można zamówić w EMPIKU KLIK, w Ravelo KLIK, Taniej Książce KLIK, Merlinie KLIK, Gandalfie KLIK i jeszcze pewnie w kilku innych księgarniach internetowych.
Jestem bardzo ciekawa, co będziecie sądzić o moim nowym kryminale. Ja, nieskromnie mówiąc, jestem z niego bardzo zadowolona i z radością go Wam oddaje.