Deszczowa majówka

Zapowiada się wyjątkowo deszczowa majówka. Temperatura spadła poniżej 10 stopni i u mnie ciągle leje. Oczywiście, wolałabym, żeby było słonecznie, ale i taka pogoda mi nie bardzo przeszkadza, bo mam swoje plany czytelnicze. Dostałam trochę książek od wydawnictw, kilka też kupiłam i zamierzam nadrobić zaległości w lekturze. Choć zastrzegałam się na początku roku, że będę czytała mniej kryminałów, oczywiście nie dotrzymałam słowa. Pojawia się tyle świetnych pozycji, że nie mogę się oprzeć. No, ale z majowo-weekendowych pozycji wybieram tu do omówienia dwie, powiedzmy, bardziej literackie. Jedna to “Inteligencja kwiatów” Maurice’a Meaterlincka, przepięknie wydana przez Wydawnictwo MG. Kiedy dostałam tę książkę, nie mogłam się napatrzeć na okładkę i ilustracje kwiatów. Otwarłam książkę na przypadkowej stronie i przeczytałam taką myśl: “O, jakąż niszczącą potęgą jest smutek!” (s. 179, tłum. Franciszek Mirandola, Wydawnictwo, 2017). Niesamowicie mnie to poruszyło, zwłaszcza w taki deszczowy dzień. Muszę sobie chyba zrobić herbatę z lipy z miodem, jak moje bohaterki: siostry Agata i Daniela z Czarów Codzienności.

Druga książka, za którą mam zamiar się zabrać, to “Ćpun” Williama S. Burroughsa, legendarnego “beatnika”. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że jest to lektura niewesoła, lecz Burroughs ma wybitny dar humoru i groteski. Jego sposób opowiadania o swoich perypetiach przypomina przygody Dyla Sowizdrzała, a niektóre myśli są naprawdę bardzo głębokie. “Kiedy człowiek przestaje dorastać, zaczyna umierać” (s. 46, tłum. Agnieszka Kochan, Wydawnictwo Vis-a-Vis, Kraków 2014). Ciekawe, prawda? Choć trochę budzące sprzeciw.

Takie mnie właśnie czekają lektury tego weekendu. Reszta – na zdjęciu głównym. To moje ulubione kryminały i powieść obyczajowo-kryminalna Agnieszki Meyer “Karmin”, której bardzo jestem ciekawa, bo reklamowana jest jako drugie “Imię Róży”.

 

No Comments

Leave a Comment